Forum Forum Właścicieli i Miłośników Owczarków Staroangielskich Strona Główna Forum Właścicieli i Miłośników Owczarków Staroangielskich
http://www.bobtaile.fora.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Opis przedwojennego bobka ;-)

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Właścicieli i Miłośników Owczarków Staroangielskich Strona Główna -> Czytelnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hania




Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 305
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Nie 11:30, 08 Lip 2012    Temat postu: Opis przedwojennego bobka ;-)

Nie jestem pewna, czy dobry dział, ale związane z książką, więc zamieszczam
Ostatnio sobie znowu czytam ku poprawie nastroju Herriota. W "Weterynarzu w zaprzęgu" jest taka oto historia (oczywiście skrócona nieco przeze mnie):

„w każdym razie (…) nie mam nic przeciwko temu, żeby jeszcze raz zobaczyć Benjamina. To bardzo wyszukane imię dla farmerskiego psa, lecz nigdy się nie dowiedziałem dlaczego się tak nazywa. A przy tym ten okazały owczarek angielski nie pasował do tego otoczenia. Stosowniejszym dla niego miejscem wydawały się trawniki okazałej rezydencji niż kamieniste pastwiska starego Arnolda. Był klasycznym okazem futrzanej kanapy i trzeba było dobrze mu się przyjrzeć, żeby stwierdzić, gdzie ma przód, a gdzie tył. Jednak kiedy już się znalazło głowę, pod gęstą grzywą można było dostrzec parę najbardziej przyjaznych oczu na świecie.
Prawdę mówiąc Benjamin był czasami aż za bardzo przyjazny, szczególnie w zimie, kiedy podwórko było błotniste, a on okazywał radość z mojej wizyty, opierając wielkie łapy o moją pierś. To samo robił z moim samochodem, obficie smarując błotem okna oraz karoserię i wymieniając uprzejmości z siedzącym wewnątrz Samem (pies weterynarza – przypis mój). Kiedy Benjamin zabierał się do czegoś robił to dokładnie. (…)
Wielki pies siedział zupełnie nieruchomo obok stołu, a jego ślepia pod grzywą opadających włosów były tym razem szeroko otwarte ze strachu. Wydawał się zbyt przerażony, aby się ruszyć i kiedy zobaczyłem jego lewą przednią łapę nie mogłem mu się dziwić. Arnold miał rację; rzeczywiście odstawała pod dziwnym kątem. Na ten widok serce uderzyło mi mocniej; całkowite wywichnięcie boczne stawu łokciowego, z przedramieniem sterczącym niemal równolegle do ziemi.(…)
- Biedny staruszek – powiedziałem, opierając dłoń na kudłatym łbie i usiłując zebrać myśli. – I co ja mam z tobą zrobić?
Pies w odpowiedzi zamiótł podłogę ogonem i otworzył pysk w nerwowym grymasie, ukazując idealnie równe zęby. (…)
Złapałem łapę tuż nad stawem i zacząłem powoli przesuwać kość promieniową w górę. Benjamin obrzucił mnie szybkim spojrzeniem, a potem odwrócił głowę; to typowy gest dobrodusznych psów, świadczący że jest gotowy znieść wszystko, co uznam za konieczne. (…)
Z niedowierzaniem spojrzałem na nogę. Była idealnie prosta.
Benjamin również wydawał się tego nie pojmować, ponieważ najpierw zerknął ostrożnie zza kurtyny włosów, a potem opuścił nos i obwąchał staw. Potem zrozumiał, że wszystko jest w porządku i podszedł do swojego pana.(…)
Dostrzegłem nos Benjamina zerkającego zza drzwi kuchennych. Innym razem odprowadziłby mnie razem z panem, ale miał taki dziwny dzień, którego kulminacyjnym punktem była moja interwencja połączona z wykręcaniem łapy. Wolał nie ryzykować.”

Historia ma miejsce przed wojna, a więc kilkadziesiąt lat temu. Jest to dla mnie osobiście jednak najlepszy opis bobtaila, jaki kiedykolwiek znalazłam - po prostu cały Bazyl, cały on: totalna przyjacielskość, dobroduszność, totalne zaufanie do człowieka bez względu na to, co człowiek z nim robi. Zachowanie podczas wizyt u weterynarza - dokładnie takie samo. Jedyne co się nie zgadza to to, że Bazyl nie skacze po ludziach i samochodach, ale to wyłącznie dlatego, że wie, iż mu nie wolno, natomiast jego mama przywitała mnie takim własnie pięknym wyskokiem, więc podejrzewam, że gdyby nie nauka od pierwszych dni w naszym domu, że po ludziach się nie skacze (no, dokładnie to, że może po mnie skakać, jak mu dam do tego wyraźny sygnał - w nagrodę, oczywiście), to w jego charakterze leży takie entuzjastyczne witanie ludzi

Tak sobie pomyślałam, że jesli Bazyl jest dokładnie taki jak przedwojenne bobki to jak cudownie udało się zarówno P. Dance - hodowczyni Bazyla, jak i wszystkim hodowcom przodków mojego kudłacza, zachować ten fantastyczny bobkowy charakter w stanie nienaruszonym. Szczególnie jak porównam te zmiany w innych rasach, to nic, tylko Wielki Szacun


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobtailowa




Dołączył: 20 Lut 2009
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 7:44, 09 Lip 2012    Temat postu:

Hmmmm....Urwisek jest troszeczkę inny jeśli chodzi o zaufanie do grzebalskich przy nim-indywidualista.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Młody




Dołączył: 01 Kwi 2012
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Borek Wlkp. / Wrocław

PostWysłany: Wto 15:15, 24 Lip 2012    Temat postu:

Kasiek ma bardzo podobnie....moi znajomi stwierdzili kiedyś ( trochę to makabryczne ale oddaje sens ) że jakbym urwał kasjuszowi nogę to ten by stwierdził że najwidoczniej tak ma być i by za bardzo się tym nie przejął...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alisas




Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Głogów

PostWysłany: Wto 23:04, 24 Lip 2012    Temat postu:

Baster tez pasuje do tego opisu i niestety łącznie ze skakaniem na powitanie swojej Pani:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Właścicieli i Miłośników Owczarków Staroangielskich Strona Główna -> Czytelnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin